Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 października 2012

Zebra

U mnie nic nowego. Na śniadania jadam sobie owsianki, czasem coś piekę, w zasadzie dużo czasu spędzam na nauce. Jakoś leci.
Jestem bardzo niezadowolona ze zbliżającej się zimy, bo już jesień daje mi w kość i strasznie marznę, nawet w zimowym płaszczu.
A dziś w założeniu miałam nadrobić zaległości, z mojej dwudniowej nieobecności w szkole, ale zamiast tego przesiaduję na wizażu, przeglądam blogi, a potem pewnie będę oglądać Grey's Anatomy. I zrobiłam sobie absolutnie fantastyczny koktajl z gruszki, jogurtu naturalnego i olejku waniliowego <3 p="p">


Dziś przedstawiam Wam moje wczorajsze dzieło, zebrę z przepisu na opakowaniu cukru waniliowego :) Wyrosło pięknie, fajnie się prezentuje, dobrze smakuje i niebiańsko pachnie. Do tego jest banalnie proste i mega-szybkie.
Składniki:
  • 5 jaj (dałam 4 duże)
  • 2,5 szklanki mąki + 3 łyżki
  • 1,5 szklanki cukru (dałam jedną)
  • szklanka wody
  • szklanka oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • duże opakowanie cukru waniliowego (32g)
  • 3 łyżki kakako
Jaja zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym, dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wodę oraz olej. Całość wymieszać. Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać 3 łyżki mąki, a do drugiej - kakao. Na środek wysmarowanej tłuszczem (lub wyłożonej papierem) tortownicy (24cm średnicy) wlewać na przemian ciasto jasne i ciemne. Piec w 180st. przez około godzinę.

 

sobota, 29 września 2012

Ciasto z jabłkami i kruszonką



Doczekałam się tak bardzo upragnionej soboty. Miała być leniwa, w łóżku, pod kocem i kubełkiem czegoś ciepłego, a wyszło jak zwykle. Czas ucieka mi przez palce. Nie wiem kiedy tak prawdziwie wypocznę.
Dla wyciszenia zaszywam się w kuchni i napawam się aromatem jabłek i cynamonu. Zwalniam na chwilę zabójcze tempo i piekę ciasto. Tym razem ze słuszną porcją kruszonki ;)

Ciasto z jabłkami i kruszonką (źródło, z drobnymi zmianami)
Składniki:
  • 300g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 150g cukru
  • 2/3 szklanki oleju
  • 3 jajka
  • 2 średniej wielkości jabłka  
Kruszonka:
  • 100g mąki
  • 80g cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 100g zimnego masła

Wymieszać razem mąkę, cukier, cukier waniliowy, cynamon. Dodać drobno pokrojone masło, przez chwilę rozcierać masło palcami z mąką, a następnie zagnieść, aż powstaną okruchy. Kruszonkę wstawić do lodówki.
Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, solą oraz cynamonem. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na kawałki. Do drugiej miski wsypać cukier, wlać olej, dodać jajka zmiksować krótko, aby składniki się połączyły. Dodać mąkę i krótko, ale dokładnie wymieszać. Dodać jabłka, wymieszać łyżką.
Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 23cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posypać kruszonką. Piec w temperaturze 180st. C przez około godzinę.



niedziela, 23 września 2012

Ciasto czekoladowe

Dziś zapragnęłam upiec ciasto. Czekoladowe.
Sięgnęłam po mój różowy zeszyt z przepisami z gazet, odnalazlam odpowiedni, zakasałam rękawy i zabrałam się do roboty. 


 
Ciasto czekoladowe
  • 4 jajka
  • 2 szklanki cukru (dałam 1,5)
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki wody
  • kostka margaryny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 2 łyżki rumu lub koniaku (ew. zapach rumowy)
  • garść bakalii (opcjonalnie, ja nie dałam)
Do rondelka wlej wodę, włóż pokrojoną margarynę, wsyp cukier i kakao. Podgrzewaj, mieszaąc, aż wszystko się rozpuści i połączy w jednolitą masę. Zagotuj i odstaw do wystygnięcia. gdy masa będzie chłodna, doda mąkę, proszek do pieczenia, żółtka, rum, bakalie i ubitą na szytwno pianę z białek. Mieszaj, aż uzyskasz gładką masę. Piecz przez ok. 60min w 180st.C.

środa, 18 lipca 2012

Muffiny kakaowe z bananami

W koszyku na owoce leżały dwa banany. Z początku żółte, ładne, dojrzałe. Z dnia na dzień brązowiały, ale nadal nie było na nie chętnych.
- Będziesz jadła te banany? - spytałam siostry dziś rano, gdy się obudziła. Dobra, nie rano, o czternastej.
- Taaak - machnęła ręką.
- To zrobię muffiny, dawno nic nie piekłam.



Kakaowe muffiny z bananami i płatkami migdałowymi
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • jajko
  • szklanka mleka
  • pół szklanki stopionego masła
  • 2 łyżki kakao
  • 2 banany
  • płatki migdałowe
W dwóch osobnych naczyniach mieszamy suche i mokre składniki. Następnie łączymy je razem. Banany obieramy, kroimy w kostkę, dodajemy do masy. Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, wypełniamy ciastem. Posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy w 180 st. przez ok. 20-30 minut.



Za oknem ciągle pada, a jak nie pada, to wygląda, jakby miało za chwilę padać. Słonko sobie od nas poszło, na urlop gdzieś nad Morze Śródziemne. A co u mnie? Wstaję codziennie rano, stawiam czoła chorobie. Jak narazie ciężko wskazać zwycięzcę.

sobota, 30 czerwca 2012

Nie leniuchuję. Drożdżowe z porzeczkami.

-Mamo, zwykłe ciasto, czy drożdżowe? - spytałam dziś rano.
-Drożdżowe! - odpowiedziała mama bez zastanawiania, za to z szerokim uśmiechem na samą myśl o cieście, które chciałam tego dnia zrobić.


Przewertowałam kilka gazet, książek, blogów, aż znalazłam ten przepis. Rabarbar zamieniłam na czekające w lodówce porzeczki, a o kruszonce zapomniałam, ale i tak uważam, że ciasto prezentuje się pięknie. Mam nadzieję, że smakuje równie dobrze.


Pierwszy dzień wakacji miałam spędzić dość niekonwencjonalnie, bo cały dzień w domu, zalegając na kanapie, a to dlatego, że cały tydzień non stop gdzieś chodziłam i nie było dnia błogiego nicnierobienia. Dlatego też nie przebrałam się z piżamy aż do czternastej, ale skończyło się na tym, że pojechałam do mamy do pracy na drugi koniec miasta, upiekłam ciasto i wyprasowałam stertę ubrań, przy czym towarzyszył mi grzecznie kot.
Nie umiem usiedzieć na miejscu, odkąd wyszłam ze szpitala.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Wiśnie i kruszonka

Wróciłam, nareszcie. Do życia i do kuchni. Dwa miesiące spędziłam w szpitalu, gdzie jedzenie -nie oszukujmy się- jest jakie jest. I nie było, że mi nie smakuje, że nie mam ochoty. Talerz pod nos, czujne oko pielęgniarek, aby żaden okruch na nim nie pozostał. Zupy bez smaku, rozgotowana ciapa z ziemniaków albo ryżu, najtańszy biały chleb, okropne mączne sosy, w których wszystko pływało i przesłodzona herbata. I ja miałam polubić jedzenie..?
Przez cały ten czas tęskniłam, za samodzielnym przygotowaniem sobie posiłku, nawet najzwyklejszej kanapki. Teraz najważniejsze, żebym trzymała wagę. Nie chcę tam wracać i przeżywać tego po raz kolejny.


Pierwszy weekend po powrocie do domu spędziłam bardzo dobrze. Byłam nad jeziorem na ognisku, potem pojechałam z mamą na działkę. Skosiłam trawę, posadziłam dymkę, wypieliłam grządki i zrywałam owoce. Do domu wróciłyśmy z wiadrem wiśni, pudełkiem czereśni i kobiałką porzeczek. O, i nie mogę zapomnieć o ogromnej misce sałaty.


 A więc jakie ciasto? Z wiśniami i kruszonką. Proste, niewymagające nadzwyczajnych składników ani ogromnej ilości czasu. Rodzina mówi, że dobre, a więc się cieszę. Czekam aż zniknie, a wtedy stworzę inne owocowe cuda. Macie jakieś ciekawe propozycje? ;>

Ciasto z owocami i kruszonką
  • 5 jajek
  • 2 szklanki mąki
  • szklanka cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 4-5 łyżek mleka
  • op. cukru waniliowego
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • owoce (wiśnie, czereśnie, truskawki itp.)
Do miski wbij jajka, dodaj cukier, cukier waniliowy i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dolej olej, mleko i wszystko zmiksuj. Przelej masę do formy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Wstaw do piekarnika na ok.30 min. (Taki zabieg, polegający na początkowym podpieczeniu ciasta, zapobiegnie powstaniu zakalca) Po tym czasie wierzch ciasta pokryj owocami i kruszonką. Piecz kolejne 30 min (do tzw. suchego patyczka).


Kruszonka:
  • 150g mąki
  • 100g masła
  • 80g cukru pudru
Wszystkie składniki wrzuć do naczynia, posiekaj nożem, a następnie rozetrzyj między palcami na kruszonkę.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Piekę pączki, całuję rączki

-Może ja coś upiekę?
-Masz siły, chęci i czas?
-No raczej!
-...pączki ;>



Dobrze, że dzień wcześniej zaopatrzyłam się w drożdże. Znalazłam odpowiedni przepis , zakasałam rękawy i wzięłam się do pichcenia. Nie wiem jak ja to robię, ale ostatnio moje drożdżowe wypieki to regularne placki ;)

Spragniona letnich smaków wymodziłam sobie dziś takie cudo w ramach kolacji: jogurt truskawkowy, mrożona mieszanka owoców na kompot (polecam), pestki dyni. Mmmm, siódme niebo ;>



niedziela, 8 kwietnia 2012

W świątecznym duchu

Spokojnych, radosnych, ciepłych i słonecznych świąt życzę wszystkim z całego serca. 
Moją przerwę świąteczną spędziłam w kuchni piekąc i gotując. Śmieję się, że wyrobiłam normę na następny miesiąc :)


Po przepis na tegoroczny świąteczny sernik zajrzałam na jednego z moich ulubionych blogów. Nie jestem z niego do końca zadowolona, ale ja do serników szczęścia nie mam i z reguły mi nie wychodzą. Upiekłam również inne ciasto, miała wyjść cynamonowa babka drożdżowa, wyszedł placek, haha :) No i niezawodne muffiny, które zniknęły równie szybko, jak powstały.



Tegoroczne święta w ogóle pełne są rozczarowań i anomalii. Kto to widział, żeby lepić bałwany ze śniegu na Wielkanoc? ;> Na szczęście cały już stopniał w wiosennym słońcu, które przyjemnie teraz grzeje, aż miło :)



wtorek, 27 marca 2012

W urodzinowym nastroju

Dużo piekłam w ten weekend. Podobało mi się to.


1/ Czekoladowy biszkopt przełożony warstwą waniliowego kremu oraz plastrów brzoskwiń, warstwą dżemu wiśniowego, na wierzchu polewa z białej czekolady, brzoskwinia i kolorowa posypka.


2/ Muffiny waniliowe z orzechową kruszonką.

3/ Ciastka zniknęły tak szybko, że nie zdążyłam ich uwiecznić na zdjęciu. Kruche, z różowym lukrem porzeczkowym i kolorową posypką.


4/ Ciasto na maślance, z brzoskwiniami i kokosową kruszonką.

Z wszystkich wypieków jestem bardzo zadowolona. W zamrażarce czeka jeszcze kula kruchego na ciastka oraz miseczka z różowym lukrem - wiadomo czym będzie pachnieć w piątkowy wieczór :)

wtorek, 20 marca 2012

Kokosowe blondynki


Piątkowo-sobotnia cukiernia, po raz wtóry. Dla odstresowania, relaksu, dla inauguracji weekendu. Z kokosem w środku, udekorowany nim na wierzchu wraz z białą czekoladą. Zniknęły tak szybko, jak powstały, co bardzo mnie cieszy. Muffiny to wdzięczne wypieki.


Nie wiem co przyniesie jutrzejsza wizyta u lekarza. Czy będę mogła zrobić tort, nasmażyć pączków czy napiec ciasteczek na imprezę urodzinową siostry, czy będę świętować jej ostatnie "naście" w szpitalu..? Moje życie trwa do jutra, do czternastej, a potem zobaczymy.

Tak z innej beczki: czujecie już wiosnę? Ja pochłaniam jej oznaki każdym możliwym zmysłem. Jestem niej spragniona.

sobota, 10 marca 2012

Kakaowe, z orzeszkami


Sobota przeleciała mi między palcami, jak zwykle. Jestem tak wypruta z emocji i sił, że nie umiem sklecić nawet porządnego zdania. Pół dnia w sklepie jednak nadwyręża trochę organizm.
Weekend rozpoczęłam uruchomieniem mojej małej, weekendowej cukierenki. Piątkowy wieczór spędziłam w kuchni, to teraz chyba moja ulubiona forma spędzania czasu. Tylko ja, grzejący piekarnik i cicha nuta wypływająca z radia.


Kakaowe ciastka
  • 1/2 kostki masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • jajko
  • 1 i 1/4 szklanki mąki (zawsze muszę dać więcej)
  • łyżeczka sody
  • 2 łyżki kakao 
Masło utrzeć z cukrem pudrem i jajkiem na puszystą masę. Mąkę przesiać z sodą, wymieszać z masą maślaną i kakao. Zagnieść ciasto i odstawić do lodówki na 30 min. Rozwałkować, wykrawać ciastka. Piec ok. 10-15 min. w 200˚C. 
Swoje ciastka udekorowałam rozpuszczoną czekoladą z orzechami, a także uprażonymi z solą orzeszkami ziemnymi. 


Wiosno, przychodź szybciej. Chcę schować już płaszcz, rękawiczki, chodzić bezkarnie w trampkach, cieszyć oczy wszechogarniającą zielenią i wracać z targu obładowana świeżymi warzywami i owocami. Wiosno..!?

poniedziałek, 5 marca 2012

Wspomnienie lata


Lubię dawać prezenty i lubię piec. Lubię dawać prezenty, które sama upiekłam. Te małe cuda podarowałam w zeszłym roku mamie na urodziny. Waniliowe muffiny udekorowane bitą śmietaną, truskawkami i posypką czekoladową.
Z utęsknieniem czekam na cieplejsze dni. Bardzo mi tego brakuje i chętnie spoglądam na letnie obrazki. Dzisiaj pogoda mnie rozpieściła, z radością łapałam każdy promyk słońca.


Tymczasem szukam pierwszych oznak wiosny. Miło zobaczyć zawiązki pierwszych pąków, nieśmiało wychylające się z ziemi kwiaty. Trudno jednak cieszyć się z budzącej się do życia natury, kiedy wisi nade mną widmo długiego pobytu w szpitalu. Czasem, rzadko, ale zdarza się tak, że człowiekowi dużo łatwiej jest schudnąć, niż przytyć. Nie pamiętam już, jak to jest jeść jak normalny człowiek. Tęsknię za tym, ale trudno jest do tego wrócić. Nadal w lustrze widzę tłustą świnkę.
Pokochajcie siebie, kochajcie jedzenie, kochajcie się w życiu.


wtorek, 28 lutego 2012

Cynamonowo, przyjemnie

Upragniony, długo oczekiwany weekend przeleciał mi przez palce niespostrzeżenie. Obiecuję sobie, że następny wykorzystam lepiej. Zaczęłam kolejny pracowity tydzień. W przerwie pomiędzy szkołą, a obowiązkami pozwalam sobie na chwilę przerwy, łapię oddech.

Sobota pachniała cynamonem. I drożdżami. Tak powinny pachnieć weekendy. Tymczasem idę zaparzyć sobie kawę i zabieram się do pracy.


(przepis znaleziony u Slyvvii, zdecydowanie do polecenia i powtórki :)

wtorek, 14 lutego 2012

Ulubiony murzynek

Pieczenie jest przyjemne. Pieczenie w świątecznym nastroju jest magiczne. Pieczenie w świątecznym nastroju, w towarzystwie trzech najlepszych przyjaciółek jest absolutnie wspaniałe.
Bawiłyśmy się świetnie. Narobiłyśmy mnóstwo bałaganu, wszystko było w mące i czekoladzie. Żałuję, że nie mam już zdjęć naszego kucharzenia. Nie pamiętam, czy ciasto wyszło tak jak powinno, chyba był zakalec. Lukier z dodanych wtedy m&m'sów rozpuścił się tworząc różnobarwne smugi. Szybko zniknął ze szkolnego stołu wigilijnego.

Przepis bazowy dostałyśmy od babci jednej z nas, musiał być dobry. Powtarzałam to ciasto nieraz, udało mi się nie zgubić w ciągu dwóch lat karteczki z recepturą, bo nadal nie przepisałam go do zeszytu.


Murzynek

  • pół szklanki wody
  • kostka masła
  • 2 szklanki cukru (dałam mniej)
  • 4 łyżki kakao
  • 4 jajka (osobno żółtka i białka)
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Na małym gazie rozpuścić w wodzie masło, cukier i kakao, często mieszać. Lekko przestudzić (np. w kąpieli wodnej), dodać 4 żółtka, odlać pół szklanki na polewę. Do pozostałej masy dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, dokładnie wymieszać. Ubić pianę z 4 białek, połączyć z ciastem. Na tym etapie można dodać posiekaną czekoladę, posiekane orzechy, bakalie, m&m'sy, na co tylko mamy ochotę. Foremkę wysmarować tłuszczem i posypać mąką lub wyłożyć papierem do pieczenia, przelać ciasto. Piec ok. 50 min w 180st.C (sprawdzić patyczkiem). Ostudzone ciasto polać wcześniej odlaną masą.


sobota, 28 stycznia 2012

A to baba!

Co można zrobić, bym przestała piec? Nie kupić mąki, po prostu."Możesz upiec coś na sobotę". A więc co? Miałam kaprys na ciasto w keksówce, lubię taki kształt. Ale nie keks, bo raczej nikt za nim nie przepada. Więc jakaś baba. Kolorowa? Marmurkowa!
Przebierałam w przepisach, aż w końcu zdecydowałam się na ten bistro mamy i za nią cytuję.


 Babka marmurkowa

  • 200g masła
  • 200g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 150g mąki pszennej
  • 150g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 2 czubate łyżki  kakao
  • 2 łyżki śmietany
Masło miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym, następnie dodajemy po jednym żółtku.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną przesiewamy z proszkiem do pieczenia i powoli dodajemy do zmiksowanej masy.
Osobno ubijamy pianę z białek i delikatnie mieszamy ją z ciastem.

Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną zostawiamy białą, a do drugiej dodajemy kakao i śmietanę.
Jeśli pieczemy w keksówce, to najpierw na spód wylewamy ciasto ciemne a na wierz jasne. Jeśli w kominie i babka będzie po upieczeniu odwracana, to odwrotnie – na spód jasna część, na wierzch ciemna. Ciasto mieszamy widelcem, tak aby po upieczeniu można było zobaczyć smugi (ja zrobiłam to chyba za delikatnie).

Forma powinna być wysmarowana masłem i posypana bułką tartą lub mąką krupczatką. Keksówkę można tylko wyłożyć papierem do pieczenia.
Piec 50-60 minut w nagrzanym do 180 st. piekarniku (do tzw. „suchego patyczka”)

Babkę posypać cukrem pudrem lub polać polewą.