wtorek, 31 stycznia 2012

Dziś na śniadanie...

...egzotycznie witaminowa bomba w ten mroźny poranek.
Pomyślałam sobie Znów kanapki? Niee... Z parapetu przypomniał o sobie ananas. Kiwi uśmiechnęło się do mnie zalotnie, a mandarynka sama wskoczyła do rąk. Do tego naturalny serek homogenizowany, żeby było bardziej treściwie.
Do popicia zielona herbata o smaku liczi, by dopełnić tą egzotykę. I obowiązkowo krzyżówki, by rozbudzić szare komórki.
Nie odważyłam się rano spojrzeć na termometr, ale czerwony od zimna nos i przemrożone stopy zasugerowały, że może z dziesięć stopni na minusie..? Brr...Gdzie ta wiosna!?

6 komentarzy:

  1. U mnie taka owocowa bomba na kolacje była, a rano też nos mi zmarzł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie owocowe mieszanki są idealne na ten mróz. Dawka witamin na dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie dziś uwaga -16 xd
    sałatkę porywam , razem z zieloną ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. bomba witaminowa!
    A ja zimna nie odczułam, dziś nigdzie nie wychodziłam ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrowo- witaminkowo :) Uwielbiam miks owocowy <3

    OdpowiedzUsuń