poniedziałek, 4 lutego 2013

papa, mój skarbie

Mówiłam, że dam radę. Wciąż miałam nadzieję, że może w końcu coś ruszy. Pojawiały się iskierki, ale widocznie zbyt małe, żeby wzniecić płomień.
Zamykają mnie na parę(naście?) tygodni w szpitalu. Idę na tuczenie w zamkniętej puszce z kratami w oknach.  Będę grzecznie zajadać się szpitalnym jedzeniem i pić przesłodzone herbaty. Będę tęsknić i wypłakiwać hektolitry łez. A potem wyjdę. I pewnie skończy się jak ostatnio, bo będę tak bardzo nienawidzić swojego "nowego ciała". I tak w kółko.




10 komentarzy:

  1. Musisz myśleć, że jak wyjdziesz to Ty i Twoje ciało, będzie zdrowe! :) bo tak będzie. powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy TO na prawdę jest warte tego wszystkiego ? Przykro mi, strasznie przykro to czytać.. Było walczyć, widocznie teraz już jest za późno, ale szpital na pewno Ci pomoże. Przepraszam, muszę to napisać, bo nie potrafię nic nie powiedzieć jak ktoś cierpi. Trzymaj się i walcz, bo na prawdę marnowanie życia chudością nie jest warte, uwierz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łza się w oku kręci... Będę trzymać za Ciebie kciuki, kiedyś w końcu musi się udać!

    OdpowiedzUsuń
  4. współczuje Ci...przeszłam przez to, ale dzięki temu żyje

    OdpowiedzUsuń
  5. ...przykro, że nie rozumiesz, że jest ci to potrzebne, szkoda marnować życie na chorobę, wrócić do zdrowia i zacznij ŻYĆ ;d pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Weź się w garść! Jeśli chcesz żeby to się skończyło to musisz zadbać by po wyjściu ze szpitala waga nie spadła.
    Wiem, że jest to okropne patrzeć jak te cyferki rosną, najlepiej myśleć o czymś innym, znaleźć sobie jakieś hobby, wyjsć do ludzi, szaleć z przyjaciółmi i zacząć żyć beztrosko. Mi to pomogło.
    Trzymam za Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana, będzie dobrze ;** trzymam mocno kciuki za ciebie !!! codziennie myślę i modlę się. obiecuję !
    powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypominam twoje postanowienie na ten rok, wiec daj sobie szanse. Odpowiedz sobie na pytanie: czy chce wyjsc z choroby? Jezeli tak, to malymi krokami zmieniaj swoje nastawienie do leczenia (dobrze wiem o czym pisze!), a dasz rade, czego ci zycze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zmień kochana nastawienie! Będzie dobrze, zobacz ile osób jest z Tobą:* Bardzo mocno trzymam kciuki! Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej :) Od jakiegoś czasu mam problemy z blogiem (posty nie wyświetlają się obserwatorom) i na pewien czas postanowiłam założyć drugiego bloga. Obserwowałaś pierwszego bloga, więc teraz zapraszam Cię na drugiego :) http://justbreeakfast2.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń